"Kasia"
Obudziłam się i przypomniałam wydarzenia poprzednich dni. Plaża, Szprota i Łącznik, ciotka Gabriell... Ciocia pojechała wczoraj, podejrzewam, że teraz już siedzi i popijając drogą herbatę w swojej willi w Paryżu. Ale ja wiem, że jej cząstka została ze mną. Właściwie sama ją przygarnęłam. Nie mogłam tak po prostu oddać tego zdjęcia. Braku jednej fotografii nik nie zauważy... Z drugiej strony... Muszę się dowiedzieć więcej. Mam już fundament, na którym mogę oprzeć swoje wątpliwości. Westchnęłam i usiadłam na łóżku. Ziewnęłam i sięgnęłam po stary zeszyt, niegdyś służący mi jako pamiętnik. Zawsze trzymałam go w tym samym miejscu-głęboko w szufladzie biurka. Teraz go otworzyłam na przypadkowej stronie, przekartkowałam i natrafiłam na kopertę. Nie zdziwiła mnie jej obecność, sama ją tam włożyłam chwilę przed tym, jak oddałam albumy ciotce Gabriell. Otworzyłam kopertę i wyjęłam tak bardzo mi drogie zdjęcie. Obejrzałem je, już chyba po raz setny. Zwróciłem już uwagę na każdy szczegół. Fotografia przedstawiała kobietę w wieku najwyżej trzydziestu kilku lat, ubraną w wykwintny, francuski strój. W prawej ręce trzymała zdjęcie uśmiechniętej, dziesięcioletniej dziewczynki, a jej lewa dłoń spoczywała na wypukłym brzuchu. Kobieta była na oko w szóstym miesiącu ciąży.
Na tym zdjęciu jest moja mama, dziewczynka na zdjęciu w prawej ręce to ja, a dziecko w brzuchu to moja siostra lub brat, o którym nie miałam pojęcia. Nie wiedziałabym o tym, gdyby nie podpis, wykonany przez ciocię na drugiej stronie:
"Elżbieta w Paryżu. Pamiętamy o dziewięcioletniej Kasi, Emilka już w drodze"
Nie miałam pojęcia, że że mam rodzeństwo. To było nowe odkrycie. Pierwsza wersja, jaka ogólnie przyszła mi do głowy, była taka, że podczas pobytu za granicą mama kogoś poznała, zaszła w ciążę i urodziła dziecko, pozostawiając je cioci. Na początku trzymałam się tej wersji, mój umysł nie przyjmował innej. Dopiero teraz zauważyłam, jaki w tych przemyślaniach popełniłam błąd: ciocia ma dzieci, nawet kilka. To się zgadza. Na początku podejrzewałam że to Emilka, ośmioletnia córka cioci jest moją przyszywaną siostrą. Ale potem zdałam sobie sprawę że mama wyjechała, gdy miałam dziewięć lat. Teraz mam piętnaście więc córka krewnej nie mogłaby mieć więcej niż sześć lat. Wcześniej przegapiłam ten szczegół, najprawdopodobniej zaszokowana powyższą informacją. Mam siostrę. Mam siostrę! Gdzieś na świecie być może żyje dziewczyna młodsza ode mnie o dziewięć lat, mająca część genów takich jak moje...
Zawsze chciałam mieć siostrę. Zawsze oznacza że gdzieś tak do jedenastego roku życia. Potem przywykłam że jestem jedynaczką, a nie wiedziałam że w tym czasie moja mama mogła mi sprawić rodzeństwo, do tego siostrę!!!
Muszę skończyć przemyślenia, zacząć działać. Na początek schować zdjęcie, delikatnie podpytać rodziców... może coś wiedzą...
- Kasiu, co ty tak długo tu siedzisz? Chodź na śniadanie! - w pokoju zjawiła się babcia.
Jej głos sprawił, że podskoczyłam. Jednym szybkim ruchem schowałam zdjęcie do koperty, kopertę do zeszytu, a zeszyt wrzuciłam pod łóżko. Uspokoiłam się trochę dopiero, gdy kroki babciu ucichły już całkowicie, bo poszła do kuchni. Przełożyłam zeszyt do szuflady biurka i powędrowałam do kuchni. Na przyszłość muszę być ostrożniejsza.
Zawsze chciałam mieć siostrę. Zawsze oznacza że gdzieś tak do jedenastego roku życia. Potem przywykłam że jestem jedynaczką, a nie wiedziałam że w tym czasie moja mama mogła mi sprawić rodzeństwo, do tego siostrę!!!
Muszę skończyć przemyślenia, zacząć działać. Na początek schować zdjęcie, delikatnie podpytać rodziców... może coś wiedzą...
- Kasiu, co ty tak długo tu siedzisz? Chodź na śniadanie! - w pokoju zjawiła się babcia.
Jej głos sprawił, że podskoczyłam. Jednym szybkim ruchem schowałam zdjęcie do koperty, kopertę do zeszytu, a zeszyt wrzuciłam pod łóżko. Uspokoiłam się trochę dopiero, gdy kroki babciu ucichły już całkowicie, bo poszła do kuchni. Przełożyłam zeszyt do szuflady biurka i powędrowałam do kuchni. Na przyszłość muszę być ostrożniejsza.
Julkaa!:*
OdpowiedzUsuńkolejny fajny rozdział!<3
thousandsmemories.blogspot.com :))
OdpowiedzUsuń